W lutym koleżanka zaproponowała zorganizowanie "babskiego weekendu". Czemu nie, pomyślałam. Chłopy zostają w domu, a baby rządzą... tym razem w Toruniu. 😉 Termin ustalony na koniec kwietnia.
Miesiąc przed olśliło mnie... tuz po zaplanowanym weekendzie koleżanka ma urodziny. O nie! Ja nie mogę tak "z gołą ręką". Na szczęście miałam w zapasie Kokonek Nature. Nie pytajcie który, nie pamiętam który. 😞
Wybrałam wzór - Queen of Spades i zaczęłam dziergać. Termin zbliżał się nieubłaganie, więc każdą, dosłownie każdą chwilę wykorzystywałam na zrobienie choć kilku słupków. I... zdążyłam!
Efekt końcowy zadowolił mnie i obdarowaną. Choć koleżanka nie miała wyjścia... jak się podobał prezent, to musiała udawać. 😁

