niedziela, 13 sierpnia 2017

Rogate..... Skarpetki

Skarpetkowy szał trwa w najlepsze. Bo nic tak dobrze nie schodzi z drutów w upalne dni jak cieplutkie skarpetuszki. Poza tym właśnie latem znajduje się najciekawsze inspiracje i wzory na zimowe akcesoria. A jak można połączyć przyjemne z pożytecznym i do tego z rogiem to ja jestem pierwsza w kolejce co będzie śmigać do pasmanterii po fioletową włóczkę niczym spóźniony na ostatni Pe-Ka-łeS do żwirowni struś emu ☺
Oczywiście sama idea tego konkretnego kształtu skarpetki pochodzi z ETSY, w ramach odszydełkowego detoksu powróciłam do drutów. Zabawne, bo 3 lata temu nawet bym nie pomyślała, że drutowanie tak mnie wciągnie. 
W takim oto przypływie rogatych fantazji, uzbrojona w podstawową włóczkę oraz z zamiarem wykorzystania resztkowych zapasów przystąpiłam do akcji (połączonej częściowo z Światowym Dniem Dziergania w Miejscach Publicznych).  Ziomale dostały ksywę Chrupacze, miały już możliwość pokazania na co je stać podczas chałupniczego nocnego seansu filmowego. 
Pozdrawiam, M






środa, 2 sierpnia 2017

Potomkowie Wikingów

Historia pewnych skarpetek jest krótka. Jednym słowem "spontan". A jak to było? A było to tak...

Był piękny czerwcowy weekend. Długi weekend. Miałam zasłużone dni wolne od pracy. Zawodowej oczywiście. Wolnego od dziergania to ja sobie nie wyobrażam! Co to to nie!

Kawa sparzona, film wybrany. Zaczęłam machać szydełkiem. Dzwoni telefon. Kogo to niesie o tak wczesnej porze? Toć to noc prawie (czytaj godzina 10:00). Patrzę, dzwoni A. Zamiast filmu mogą być babskie ploteczki, a co! ☺

Baby, jak to prawdziwe baby przystało, muszą pomarudzić, ponarzekać. Aż tu nagle A. mówi mi że idzie na wieczór panieński i nie ma pomysłu na drobny gadżet dla przyszłej Panny Młodej. Może Ona nie ma, ale ja owszem. ☺

Nie zastanawiając się mówię: "Skarpety!". Pomysł został od razu zaakceptowany. Cudotwórcą nie jestem. "Na internetach" znalazłam zdjęcia takich skarpet. I pozwoliłam skorzystać z ich pomocy. Od siebie dodałam tyci plemniczki, które Pchła M nazwała Potomkami Wikingów. Co jak co, nazwa przypadła mi do gustu ☺

A. może iść na wieczór panieński. Tylko co na to powie przyszła Panna Młoda?





Potomkowie Wikingów wg Pchły M ☺

Pozdrawiam K :-)