piątek, 21 lutego 2025
Pośród kwiatów
sobota, 25 stycznia 2025
Prawie wiosna
Lubię zimę... Jak śnieg skrzypi pod stopami, mróz szczypie w nosek, a biały puch cieszy moje szare oczka... Ale nie! Mamy brzydką, ponurą słotę. Niebo szare, zachmurzone... Brrr
Uznałam, że trzeba nieco ożywić tą szarą rzeczywistość. Tym bardziej, że zbliżały się urodziny mojej drogiej (a niech wie, że trochę ją lubię 😉) koleżanki.
Z racji pory roku wybór był prawie oczywisty: czapka, rękawiczki i chusta. Oczywistym wyborem był wzór: mozaika. 😊 A dokładniej Among flowers od Reni.
Wcześniej zrobiłam kolorystyczny research. Jakie kolory, poza czarnym i brązowym, lubi. Ku mojemu zdziwieniu... granatowy i różowy! Parafrazując znany utwór Dwa plus Jeden "Chodź, pomaluj mój świat"... na granatowo i różowo. 😉 Po tylu latach mnie tak zaskoczyć... 😉
Oczko po oczku powstawał kwiecisty komplet.
Wiosno przybywaj!
Pozdrawiam K :)
niedziela, 10 marca 2024
Among flowers
Już puka do drzwi, jest tuż za rogiem... moja ukochana pora roku. Wiosna nadchodzi! 😍 Poranki nadal chłodne, więc czapka i szal nadal są nieodzownym elementem garderoby. Tym tokiem myślenia wybrałam prezent dla koleżanki. A właściwie go zrobiłam. 😉
Jak połączyć wiosnę z czapką i szalem, które kojarzą się z zimą? Ano tak... wybrać kwiecisty wzór. A dokładniej Reni Among flowers.
Koleżanka uwielbia kolor czarny. Z tym nie będę walczyć. Hmm, ale czarno-czarnej mozaiki nie zrobię... Zdecydowałam się na czarną bazę i kontrastowy biały kolor.
Koleżanka zadowolona, a ja zamawiam włóczkę na rękawiczki. 😊 I prezent na kolejną okazję "z głowy". 😉
niedziela, 29 października 2023
Wśród kwiatów
W trakcie mojego wrześniowego urlopu przeglądałam zapasy włóczek. Troszkę za dużo mi się tego nazbierało. Wiecie jak to jest, tu motek za dużo, tam trzy motki więcej...
W łapki wpadły mi dwa kolory - róż i morze północne. Zamówiłam je rok temu na jakiś projekt, którego nie wydziergałam, a potem zmieniłam koncepcję. Nie pytajcie co, bo nie pamiętam. Ja bym to nazwała peselozą. Moja przyjaciółka twierdzi, że to pewna forma roztargnienia, która od jakiegoś czasu rządzi w mojej głowie. 😉
Tak, tak. Ostatnio wyrzuciłam banderole od włóczki... Zapomniałam, że jeszcze będę zamawiać ten kolor i wypadało wiedzieć jaki. Powiecie, że powinnam sprawdzić poprzednie zamówienie. Gdyby nie fakt, że zamawiałam 3 odcienie szarości, a potrzebowałam domówić tylko jeden z odcieni...
Wracając do meritum... (jestem "miszczem" dygresji)
Wymyśliłam sobie komin i czapkę. Skorzystałam ze wzorów Reni. Jak pewnie się domyślacie, bardzo je lubię i często korzystam. 😊
Komin poprawiałam trzy razy, bo źle odczytałam wzór. Można? Ano można. 😄
Może i wzór nie jest jakoś super extra widoczny. Kolory się nieco "zlewają", ale mi się podoba i już. Będę nosić i kwiatkami poprawiać nastrój w nadchodzące depresyjne dni.
A przy okazji, gdy wracałam z pracy... Nie mogłam sobie odmówić zrobienia zdjęcia.😊
Pozdrawiam K :)