Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta ptaszyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta ptaszyna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 stycznia 2022

Ognisty ptaszek


Zima w pełni, to mamy sezon czapek, szali i innych cudów. Dziś trochę koloru. Feerii barw to tu nie ma, będą później. Postawiłam na stonowane kolory. Wymyśliłam sobie, że chusta trafi na szyję mojej chrzestnej. Nie ma to tamto. ;-) 

Jak postanowiłam, to tak zrobiłam. :-)

Dawno nie dziergałam Ptaszynki, więc wybór padł na ten wzór. Kolory dobrałam do cioci kurtki. Chociaż wydaje mi się, że kolory są całkiem neutralne i będą pasowały do różnych stylizacji ;-) 

Plan zakończył się jak na załączonych obrazkach... ;-)





 Pozdrawiam K :-)

sobota, 15 czerwca 2019

Niebieska ptaszyna

Dzisiaj krótko jak na mnie😁 Dreambird Shawl to udzierg, którego chyba nie trzeba zbytnio opisywać. Na Naszym blogu pojawiło się już kilka wersji kolorystycznych, i jak widać wciąż powstają kolejne. Tym razem wersja prywatna Pchły M. Włóczka musiała odleżeć swój czas, aby mogła zostać użyta, wiecie, ta aklimatyzacja, wymiana bakterii, stworzenie więzi, itp, itd😉
Tło dziobnięte z granatowego moheru Alize Angora Gold, piórka od tego samego producenta z niteczką metalizowaną. "Brokat" musi być😁 Ciekawe tylko, kiedy zacznę ją nosić bo ostatnio mam w czym wybierać😉
Pozdrawiam, M.




sobota, 10 listopada 2018

Kolorowe Ptaszynki - Dreambird shawl

Chust nigdy nie za wiele. Szczególnie jeżeli dzierga się Ptaszynkę. Ach co to za przyjemność. Wzór jest bardzo łatwy, miły, przyjemny.

Tym razem zadbałam o dwie szyje, hurtowa produkcja w zimowe wieczory. Żeby mi dziewuszki nie rozchorowały się. Jesienią i zimą pogoda lubiła płatać figle. Raz słoneczko i temperatura przypominała wiosnę, a za chwilę mróz prosto z bieguna. W takiej sytuacji co robi Pchła K? Szuka ofiary, która otrzyma kolejny (nie)potrzebny szal/chustę/skarpety/rękawiczki... (niepotrzebne skreślić) . 

Gdy wywiad co do kolorów został zakończony, zapasy przejrzane, brakujące motki (nie tylko na chustę) zamówione, można zacząć nabieranie oczek. Takim oto sposobem powstała brązowa i kolorowa (idealna na ponure zimowe dni) Ptaszynka. Wzór pochodzi z Ravelry, a jakże.

Może kiedyś zrobię swoją idealną Ptaszynę i.... będę ją nosić. I tu się zaczyna zabawa, bo ja lubię dziergać coś nowego a noszę "zlofrany" szal. Bo go lubię i już, bo lubię swoje przyzwyczajenia. Bo jest... fioletowy ☺










Pozdrawiam K :-)

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Urodzinowa ptaszynka

Ptaszynowy szał trwa w najlepsze. Co jedna chusta zejdzie z drutów, to druga cichaczem na nie wskakuje- a może to wina drutów, że tak kuszą włóczuniunię? Tym razem powstała ptaszynka z włóczek moherowych z serii Alize Angora ( i taaak, stwierdzam, że dla mnie krótki włosek  to jest to). O dziwo włóczka mnie nie gilga, nie drapie, jest przyjemnie miękka. W moim zapasie zdobyczy pourlopowych miałam jeszcze skitrany motek melanżu z metalizowaną nitką. Stwierdziłam, że kolejne urodziny pewnej zawziętej, pozytywnie upartej i kochanej pannicy  są idealną okazją na wykorzystanie tego konkretnego moteczka. Fakt- tajemnica jest jedna: nie sądziłam, że ten melanż ma tyle różu, skupiłam się bardziej na mieszance brązów przechodzących do ciemnego brudnego różu. Z drugiej jednak strony, ten "różowy róż"  daje taki rozjaśniający efekt, chusta nie jest hmmm, przytłaczająca? smutna? toporna?
Nic, lepsze jajca były z kolorem tła, za żadne skarby świata nie mogłam znaleźć tego koloru idealnego, i taaak, Pchła K doprowadzana była wręcz do szewskiej pasji, gdy każdą propozycję odrzucałam i próbowałam przemycić.... czarny. Aaaale, w końcu znalazłam ten kolor idealny ( przynajmniej dla mnie). Kolor o wdzięcznej nazwie Jasnobiszkoptowy ( Alize Angora Gold kol. 67) stał się tłem dla urodzinowej ptaszynki. Druty wybrałam standardowe jak dla mnie a przy okazji jedne z moich ulubionych bo nie pozwalają mi na "ciasne" dzierganie czyli bambusowe 4 mm na lince stalowej. Dzięki nim chusta jest zwiewna, jednocześnie na tyle duża, że przy otuleniu się nią jest cieplutko.
Pozdrawiam, M.




Ach ta niteczka, daje wrażenie jakby piórka obsypane były brokatem.